2009-11-01 18:56:09; Dodaj komentarz (8); Qrczak

Encyklopedia ludzkich uczuć


- To było dobre dziecko... - przyprószona siwizną pani mówi do drugiej. Przypuszczam, że obie doskonale znają zarówno bohatera swojej rozmowy, jak i okoliczności wyjaśniające dlaczego się tu znalazł. Tu, znaczy, na cmentarzu. Już nie wśród żywych. - Gdyby pani wiedziała jak on wtedy patrzył w naszą stronę jak odjeżdżał...
- Pewnie wcale nie tęsknił. Teraz ta młodzież zupełnie bez uczuć jest.
- A guzik może pani wiedzieć. Ja tam zawsze słyszałam jak matka go chwaliła! W szkole dobrze mu szło, na zakupy chodził, ojcu pomagał remont robić.
- Każda sroka swój ogon chwali. A nie dalej jak w tamtym miesiącu widziałam jak stał na rogu ze swoimi kolegami i palił papierosy. A w tym plecaku to pewnie butelki z piwem miał.

Idę dalej. Nie mam zwyczaju podsłuchiwać zbyt długo, a już na pewno nie w takim miejscu. Skoro o zwyczajach mowa, przed wyjściem z domu wyjrzałem przez okno. Jak co roku, pierwszego listopada, wypatrywałem uważnie łuny światła nad cmentarzem. Zobaczyłem ją i tym razem, lecz wyraźniejszą niż w poprzednich latach. Wiemy, rzecz jasna, skąd ona się wzięła. Czy aby na pewno? Zaintrygowany takim pytaniem, z większą ochotą pospacerowałem między grobowce.


- Cholera jasna, wiedziałem, że musimy się tutaj spotkać z tą starą prukwą - mówi facet do swojej żony, gdy ujrzał zbliżającą się kobietę. Dekorują właśnie pomnik swoich dziadków, lub pradziadków. Stoję przy sąsiednim grobowcu. Niechcący usłyszałem jak mili państwo powitali kogoś ze swojej rodziny tym wyszukanym epitetem.
- Córciu moja! - mówi kobieta - Wspaniale wyglądasz, a ten płaszczyk śliczny jest... tylko ta torebka nie pasuje do butów, no ale gust masz po ojcu przecież...
- Widzę, mamusia nawet na cmentarzu nie może powstrzymać się od komentowania - riposta córki skutkuje chwilą ciszy, którą mąż postanawia przerwać.
- Halinko, postaw ten czerwony obok tego... no tutaj, tego z aniołkiem - po chwili facet sam to robi poirytowany brakiem reakcji. Ale żona natychmiast ustawia znicz po swojemu. Ot, takie drobne różnice poglądów natury estetycznej.
- Ten wieniec nie może leżeć na środku, zasłania napisy!
- To niech mamusia przesunie! A Ty pójdź kupić bukiet chryzantem... wiesz, tych przy głównym wejściu. Ale jakieś większe wybierz... Popatrz, tamci mają te dwa mniejsze, więc najlepiej kup dwa duże.

To nic, że w nocy ma być przymrozek - pomyślałem. Te kilka godzin grobowiec musi być ładny. Tak, żeby ludzie widzieli, że ktoś tutaj pamięta o swoich bliskich. Zapalam znicz. Krótka modlitwa, chwila zadumy.
Pamiętam prababcię, kiedy była chora. Mało wtedy rozumiałem. Nie przyszło mi do głowy, żeby zapytać, gdzie tak naprawdę zniknęła. Byłem po prostu zbyt młody. A teraz nie wiem, czy umiałbym odpowiedzieć swoim dzieciom na podobne pytanie. Na szczęście nie mam dzieci.

Obok widzę kogoś w białej kurtce, klęczy. Kolor ubrania doskonale kontrastuje z nastrojem chwili. Widzę jak pochyla głowę, modli się, płacze. Jego myśli separują go całkowicie od otoczenia. Tęsknota… chcesz wsiąść do samochodu i pojechać do swej „drugiej połowy”... tymczasem uświadamiasz sobie, że już do niej przyjechałeś... zapalasz jej świeczkę. Powrót do rzeczywistości.

Wracając do auta żałuję, że nie wziąłem ze sobą aparatu fotograficznego. Mógłbym stworzyć z ukrycia katalog zdjęć - encyklopedię ludzkich uczuć. Od smutku i przygnębienia, przez neutralność i znudzenie, do skrajnego rozbawienia. Salwa śmiechu zwraca moją uwagę ku dość licznej grupie elegancko ubranych ludzi. Śmieją się, bo sąsiad zza grobu opowiedział kawał. Taki cmentarny dowcip. Ze śmiertelną powagą.

Mnie nie jest do śmiechu. Mijam właśnie malutkie groby. Jeden zupełnie świeży, na tabliczce napis: „Tomek, żył 2 lata”. Temu dziecku nie zdążył nawet przyświecić żaden życiowy cel. Znicze ułożono tak, by tworzyły kształt serca. Podnoszę głowę. Takich rozświetlonych, malutkich grobów jest więcej. Teraz już wiem, dlaczego tegoroczna łuna jest jaśniejsza niż zwykle.
„To było dobre dziecko” - słyszę znów nieopodal.


Dodaj komentarz

Komentarze gości

2009-11-01 19:04:41; Qrczak

Uważni czytelnicy zauważą w tym reportażu pewne nawiązanie do mojego felietonu "Kiedy fikcja staje się prawdą", który publikowałem wcześniej - oczywiście nawiązanie jest celowe :) Pozdrawiam

2009-11-01 20:45:12; K.

Mało kto, w taki dzień, jak dziś przychodzi na cmentarz tylko po to, by spotkać się z tymi, których już wśród nas nie ma. By posiedzieć, powspominać te dobre chwile. Dzień Wszystkich Świętych jest tylko przykładem tego, jak bardzo ludzie pragną popisywać się przed innymi. Większe wiązanki, droższe znicze. Wystrojeni w nowe ubrania, jeden w jeden chce być lepszy od drugiego. Prawdziwe uczucia ubierane w obłudę i obłudę. Większość zatraca się w tej gonitwie donikąd. Nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Tymczasem wystarczy pójść na cmentarz w środku tygodnia, w zwykły szary dzień. Wtedy można zobaczyć te prawdziwe uczucia. Zobaczyć kto cierpi, kocha, kto nieustannie tęskni…

2009-11-01 20:54:13; Qrczak

Słuszne spostrzeżenie, 1 listopada to kolejne - moim zdaniem - po Walentynkach, Dniu Kobiet, Mikołajkach, komercyjne święto, którego tak naprawdę nie umiemy przeżywać. Manifestujemy swój status społeczny - bo nie tylko odwiedziliśmy swoich przodków, lecz także założyliśmy płaszcz i garnitury z najnowszych kolekcji, kupiliśmy znicze za kilka stówek i kwiaty za kolejne kilka stówek. To po prostu kolejne święto, na którym można zwyczajnie zarobić... Z Zachodu przychodzi moda na dziwaczne stroje, w sklepach brakuje dyni, w szkołach organizowane są dyskoteki haloweenowe. Zwyczajne Halloween. Czy jak to się tam pisze...

2009-11-01 21:00:57; K.

Zapomniałeś wspomnieć o Świętach Bożego Narodzenia. W centrach handlowych wczoraj zawieszali świąteczne ozdoby, lamki itp. Pytam się więc - gdzie tu jest miejsce na duchowe przeżywanie wszystkich tych ważnych świąt. Tylko w nas samych ono jest - tak długo, aż nie przysłoni tego moda z Zachodu.

2009-11-02 19:08:48; Nuś

"Posiadać szczęście, które się nie trafia,życie człowieka i jego ciało,a zostanie tylko fotografia,to,to jest bardzo mało..."

2009-11-02 19:09:04; Nuś

"Posiadać szczęście, które się nie trafia,życie człowieka i jego ciało,a zostanie tylko fotografia,to,to jest bardzo mało..."

2010-02-24 01:44:21; Nick

Treść wiadomości

2010-02-24 01:44:46; Nick

Treść wiadomości